lip 06 2003

bez tematu, brak pomysłu... :PPP


Komentarze: 11

Od jakiegoś czasu, dokladnie od dnia 18 czerwca, tak jak większość moich znajomych i przyjaciool jestem absolwentką Gimnazjum. Niestety to wydarzenie nie uczynilo ze mnie, tak samo zresztą jak trzy lata spędzone w tej szkole, osoby bardziej dojrzalej, spokojnej, mniej zwariowanej - po prostu "normalnej". Może to i dobrze? Chociaż nie, przykre, ale prawdziwe... Zapewne się zmienilam, ale nie do końca. Wydoroślalam moim zdaniem wystarczająco, ale czy wszyscy tak uważają?! Nie chcę już być bardziej dojrzalą, chcę pozostać dzieckiem, no może nastolatką... TO W KOŃCU NAJLEPSZE LATA ŻYCIA. Uhhh, jednak bycie doroslą także jest fascynujące. I tu zaczynam brzmieć, jak typowa baba - niezdecydowana do potęgi n-tej [jakby to powiedzila p. X] :))) Z każdym dniem dojrzewamy, nie zauważając tego, czy też chcemy czy nie.
Gdy chodzilam do podstawoowki, mieszczącej się na przeciwko L.O., do ktoorego się teraz wybieram z obserwacji licealistoow dochodzilam do wnioskoow, że są oni ludźmi opanowanymi, mądrymi, dojrzalymi i przede wszystkim skupionymi najbardziej nad nauką, poznawaniem siebie i świata. Z każdym kolejnym rokiem, zwlaszcza w ostatnim czasie (tj. gdy uczęszczalam do kofanego GIMka) coraz bardziej zmienialam na ten temat zdanie. Zaczęlam dostrzegać, że oproocz nauki [choć to podstawa na tym poziomie rozwoju] w LiCeuM liczy się także: świetna zabawa, przyjaciele, itd. BYLaM NaiWnA!!!
Wiem, że takie przemyślenia nie należą do jakiś największych odkryć cywilizacyjnych, ale dla mnie są VerY VerY VERY ważne, cenne i świadczące o tym, że jednak cosik w mojej gloowce jest [oproocz pustej przestrzeni]...

Ponadto za czasoow, gdy bylam już w szoostej klasie - bliska zakończenia pierwszego, poważnego etapu w moim życiu, wyobrażalam sobie, że kilka lat pooźniej, gdy zauważę lub zostanę zauważona na ulicy przez koleżankę lub kolegę z tamtych pamiętnych lat oboje przystaniemy, by zamienić kilka zdań, obdarzyć się uśmiechem i powspominać dziecięce, niewinne lata [z podstawoowki, of course]. Tak też się dzieje. TYLKO... Wiecie co?! Nie sądzilam, że osoba, ktoorą wtedy uważalam za przyjaciela, po dluższym okresie, kiedy się nie widzieliśmy zamiast zrobić to co pozostali w.w., najzwyczajniej mi NAWRZUCA! Ludzie się cholernie zmieniają, niestety w bardzo krootkim czasie. Oczywiście moowię/piszę tu o pojedynczych przypadkach. Dlatego baaaaaaaaaaaardzo DZIĘKUJĘ: Skoroopie, Gośce, Tosi, Aśce, GLEGUTOWI, Owczarowi, Kamilowi i kilku innym osobom, za to, że się nie zmienili i pozostali takimi samymi, wspanialymi osoobkami, jakie zapamiętalam jeszcze z "14-tki"...
W GIMie natomiast poznalam kolejną grupkę [ludzi], nadal rozwijalam przyjaznie nawiązane w podstawoowce i sądzę, że te znajomości przetrwają proobę czasu i fakt, że nie będę z niektoorymi w tej samej szkole. Inni ludzie, inne potrzeby, inne zachowania... Jednak "YOU WILL ALWAYS ON MY MIND" KiSSki 4aLL

SyLwkA ;PPP

dwie_ptasiorki : :
SyLwkA
07 lipca 2003, 22:37
Edyśku popieram Twoją wypowiedź, najlepiej jest być dzieckiem - nie martwisz się tymi wszystkimi sprawami, typu rachunki za telefon, kasa na zakupy, itd. Świetnie jest być nastolatką - szaleć do woli, zdobywać wiedzę. W końcu przychodzi czas na dorosłe życie, pełne decyzji, nie zawsze idących nam na rękę wyborów. Dlatego najchętnije chciałabym teraz zatrzymać czas, choć wiem, że to niemożliwe i powoli zaczęłoby mi się nudzić, jednak... Agnieszko nie twierdzę, że dorosłe życie jest beeeeeee, tylko w tym momencie mam ochotę żyć chwilą i nie przejmować się tym co przyniesie jutro! Czy ktokolwiek mnie w tym poprze?! Gośku PRAWDA to już tyle czasu... A my się sobą na razie nie nudzimy :))) GLEGUTKU kofany jesteś, dziękuję za te miłe słowa! Jesteście wspaniali, dziękuję, że tak interesujecie się tą stronką... KiSSki 4aLL
SyLwkA
07 lipca 2003, 22:23
Edyśku popieram Twoją wypowiedź, najlepiej jest być dzieckiem - nie martwisz się tymi wszystkimi sprawami, typu rachunki za telefon, kasa na zakupy, itd. Świetnie jest być nastolatką - szaleć do woli, zdobywać wiedzę. W końcu przychodzi czas na dorosłe życie, pełne decyzji, nie zawsze idących nam na rękę wyborów. Dlatego najchętnije chciałabym teraz zatrzymać czas, choć wiem, że to niemożliwe i powoli zaczęłoby mi się nudzić, jednak... Agnieszko nie twierdzę, że dorosłe życie jest beeeeeee, tylko w tym momencie mam ochotę żyć chwilą i nie przejmować się tym co przyniesie jutro! Czy ktokolwiek mnie w tym poprze?! Gośku PRAWDA to już tyle czasu... A my się sobą na razie nie nudzimy :))) GLEGUTKU kofany jesteś, dziękuję za te miłe słowa! Jesteście wspaniali, dziękuję, że tak interesujecie się tą stronką... KiSSki 4aLL
07 lipca 2003, 22:04
sylwinko wzruszylas mnie;) ja cieszesie ze dalej jestes ta sama slodka dziewcionka ktora poznalam w zlobku:) hmmm..... to jakies 14 lat razem..
07 lipca 2003, 22:04
A ja własnie nie...chcę, zeby wszyscy za mnie wszystko robili, nie chcę miec kłopotów, przejmować sie kasą i w ogóle nie mieć tak dużo obowiązków...
Agnieszka
07 lipca 2003, 18:41
nie chcesz dorosnąc do dziwne... ja pomimo wszystko chcialabym juz byc dorosla... wyrwac sie z domu... nie chodzi o to ze mam zly dom ale chcialbym sie usamodzielnic itd
07 lipca 2003, 12:45
Teraz Sylwio natka jest na piątkę....nie na szóstkę!O zagadzam się z nim w 100%. Też nie kcę być duża...buuuu.Za szybko leci ten czas...
Edyniak
06 lipca 2003, 22:48
No fakt...ale byłysmy przecież bardziej dziecinne...no kto potrafił śpiewać na głosy idąc sobie przez korytarz??Tylko ja...no i Didi( zwróć na to uwagę, ze każda zwariowana rzecz była robiona w towarzystwie Didosławy...ona ma na nas zły wpływ:))...Ciekawie kto będzie teraz w naszym kochaniutkim gimnazjum wariował...kto będzie ściągał spodenki Pomarańczowi...bu...NIKT!!!!!!!czyż to nie jest okrutne??
natalka
06 lipca 2003, 22:46
ok ale te litery zniszcza muj wzrok ppppooooommmmoooccccyyyy
Jedna z Ptasiorek
06 lipca 2003, 22:39
Otooż Edyśku, ja także już z takich goopotek wyrosłam. Zdarzają się jednak szalone pomysły, ktoore są realizowane m.in.: z Tobą, Skoroopiakiem, Gośkiem, Karolinką G., Tośkiem... Może to i dobrze, że jesteśmy jeszcze troszkę dziecinne :)))
Edyta
06 lipca 2003, 22:35
Sylwia ja zdążyłam zauważyć u mnie już pewne zmiany kończąc ten okres(chodzi mi o gim). Nie cieszą mnie takie rzeczy jak kiedys...jeszcze pare miesięcy temu wypad z Didi do supermarketu na podryw był dla mnie megawypasem....a teraz??trochę mnie to przerażało, ale teraz fajnie...może w końcu dorosne??Oki...ja też czekam na nową noteczkę...pa
glegut
06 lipca 2003, 22:21
hahaha wreszcie pierwszy wkomentarzach i cos ktos napisal omnie(co prawda to tylko wymienienie ale zato jakie ):-)))))))) ja tez droga SYLWIO bardzo sie ciesze ze chodzilem ztoba do:przedszkola, podstawowki,gimnazjum no i teraz do liceum razem jak sie zsumuje te lata otrzymamy piekna liczba 14 tak to prawda juz tyle lat sie znamy ah jakie to wzruszajace..... no dobra koncze i czekam na kolejna notka yo ludziska!!!

Dodaj komentarz